topimagenoframe2.gif (28251 bytes)

Dziwny punkt widzenia  (Tygiel16/s4)

 

Słynna polska aktorka Helena Modrzejewska przybyła na wyspę w 1880 roku jako doświadczona i znana aktorka.
Tak pisze o swojej podróży do Anglii:
„W lutym przy wzburzonym i szarym morzu przekroczyliśmy kanał La Manche. Siąpiący deszcz przeniknął mnie do szpiku kości, i kiedy wysiedliśmy z pociągu na Charing Cross, byłam smutna, zdenerwowana i osowiała zupełny strzęp ludzki. Trochę czasu zabrało nam znalezienie odpowiedniego mieszkania, ale w końcu udało się wynająć nieduży, lecz ładnie umeblowany apartament w pobliżu Picadilly".

Po kilku dniach pobytu Modrzejewska wraz z mężem została zaproszona na przyjęcie, gdzie zaprezen­towała się recytacjami po polsku. Poznała wtedy Oskara Wilde'a i Alfreda Tennysona. Następnie po nawiązaniu szerszych kontaktów Modrzejewska przygotowywała się do debiutu na scenie angielskiej. Oto wątki listów oddające wrażenia artystki z pobytu w Londynie: „Nigdy nie czułam się tak oddalona od mojego kraju i moich ziomków, jak tutaj... Wczoraj stojąc u podnóża kolumny Nelsona podniosłam głowę i zdawało mi się, że dostrzegam na ustach wielkiego Anglika ironiczny uśmiech, jakby chciał powiedzieć:  „Czego tutaj szukasz, nędzna mucho?"...  Moja droga mateczko, wiedz, że popadam w rozpacz, gdy widzę, jak mało ludzie wiedzą o nas za granicą, i jak im nic na tym nie zależy. „Polska?" - pytają. - „Gdzie ona jest?" Nie ma nas więcej na mapie - i dzięki temu nie istniejemy. Co za szatańskie nieporozumienie!"

W innym liście zaś opisuje wrażenia z obchodów Wielkiego Piątku: „ Wszędzie wesoło, roześmiane tłumy, czynne karuzele, muzyka katarynek klekoczących stare, wyświechtane melodie, zawody zapaśnicze na ulicach, i gdzie tylko jest jakieś trawą porosłe wzgórze na peryferiach miasta, po jego stokach katulają się ze śmiechem, żartując, młode dziewczęta i chłopcy. Kiedy pytamy rozmaitych ludzi, dlaczego akurat w tym dniu wszyscy wyglądają na tak szczęśliwych, odpowiedź brzmi mniej więcej podobnie: - „Dlaczego nie mamy być szczęśliwi? Nasz Zbawiciel został dzisiaj ukrzyżowany i przez to odkupił nasze grzechy. Dziwny punkt widzenia - w pewnym sensie racjonalny - ale dziwny, nieprawdaż?"

Modrzejewska zadebiutowała na scenie angielskiej rolą Damy Kameliowej, ale sztuka ze względu na cenzurę, nosiła tytuł Bratek. Tak pisała o swoim sukcesie: „Mój sukces przeszedł wszelkie oczekiwania; wszyscy uważają go za wręcz niezwykły". Po występie przyszedł do garderoby artystki sam król Anglii.

Na otwarcie następnego sezonu Modrzejewska zagrała Marię Stuart. Był to repertuar „zastrzeżony" i recenzje sztuki były różne. Następna rola, Adrianny Lecouvreur przyniosła jednak wiele pochwał i cieszyła się wielkim powodzeniem. Po tym nastąpiła propozycja zagrania Julii w Romeo i Julii. Modrzejewska wystąpiła w roli Julii w Court Theatre. Odniosła duży sukces szczególnie będąc obcą aktorką w roli szekspirowskiej.

Helena Modrzejewska bardzo cieszyła się sukcesami odnoszonymi w Londynie jednak ciągle myślała o domu. Rozmawiając z mężem tak stwierdziła; „... mimo wszystko zawsze będziemy samotni wśród cudzoziem­ców, odstając od ich egzystencji jak dwa cienie".

Opr. B. H.

Copyright © 1998-2003 TYGIEL MŁODZIEŻOWY  Wszystkie prawa zastrzeżone